Gosia nie jest typową polską Erazmuską. Pojechała na zasiłek z mężem. Wyjąwszy tym, to kobieta załatwiła umowę z uniwersytetem. Jest dowodem na to, iż na skutek uporowi i wytrwałości, wolno dopełniać marzenia.
Gosia nie jest typową polską Erazmuską. Pojechała na zasiłek z mężem. Wyjąwszy tym, to kobieta załatwiła umowę z uniwersytetem. Jest dowodem na to, iż na skutek uporowi i wytrwałości, wolno dopełniać marzenia.